Dzisiaj jest 14/12/2017

Artykuły:

PO nie ma racji co do uchodźców

PiS już wie, że może przegrać wybory parlamentarne, a opozycja jeszcze nie wie, jak ma je wygrać - mówi dr Andrzej Olechowski w rozmowie z red. Jackiem Nizinkiewiczem dla Rzeczpospolitej.

Rzeczpospolita: Platforma Obywatelska zakiwała się w sprawie uchodźców?

Andrzej Olechowski, współzałożyciel PO, były minister spraw zagranicznych i minister finansów: PO pokazała niepewność co do wartości, na których jest oparta. Tak jakby pan Schetyna chciał wracać do POPiS.

Może słucha społeczeństwa, które boi się przyjmowania uchodźców?

U podłoża dzisiejszej histerii w sprawie uchodźców była chwiejność rządzącej wówczas PO. Początkowo Polacy byli otwarci na uchodźców, a dziś w sposób nieracjonalny boją się ich, ponieważ ich lęki zostały podbite przez polityków PO i PiS.

Czy wie pan, jakie jest dzisiaj stanowisko PO w tej sprawie?

Wiem, że nic nie wiem. Formalne stanowisko PO w sprawie uchodźców zostało wyrażone w decyzji rządu Ewy Kopacz o ich przyjęciu w ograniczonym zakresie. Tym się różniło od stanowiska PiS. Teraz PO próbuje być PiS-em bis i lawiruje. Zresztą nie tylko w sprawie uchodźców. Moje zrozumienie postawy ideowej i programu PO zostało mocno zachwiane.

Grzegorz Schetyna musi się ścigać z PiS na populizm, jeśli chce powrotu PO do władzy?

Pan Schetyna sygnalizuje, że nie tylko PiS uchroni Polaków przed uchodźcami, ale również PO.

Po co Polakom PiS bis?

PO chce w wyborach samorządowych przyciągnąć do siebie grupy, które są odległe od humanizmu i liberalnych poglądów.

Wchodzenie na grunt PiS opłaci się PO?

Mam to w nosie! Jestem poruszony, nawet obrażony tym, że jedna z dwóch partii, które reprezentują moją rodzinę, jest w stanie przyjąć postawę tak odległą od fundamentalnych wartości chrześcijańskich i europejskich. PO obraża mnie taką barbarzyńską postawą w sprawie uchodźców.

A wyborców przyciągnie czy zrazi?

Wyborców takich jak ja zrazi, osłabi ich zaufanie do siebie. Żeby sobie ufać, trzeba wyznawać te same wartości. A tu okazuje się, że one się rozjeżdżają.

PO jest też za 500+ na pierwsze dziecko i proponuje tzw. 13. emeryturę.

Widać, że PO nie wie, na czym stoi. W partii muszą być duże wewnętrzne tarcia. Platforma nigdy nie miała zwartego programu socjalnego ani nawet zasad, na których taki program powinien się opierać. Stąd był skok na OFE i inne posunięcia, które sygnalizowały populistyczne i nieodpowiedzialne, z punktu widzenia finansów publicznych, ciągoty. Ten kierunek jest kontynuowany. Ciekaw jestem, co na te tematy ma do powiedzenia Janusz Lewandowski, główny ekonomista PO Andrzej Rzońca…

Główny ekonomista PO twierdzi, że pieniądze się znajdą i należy urealnić emerytury.

Dziwi mnie postawa PO i zachęca do poparcia postawy odpowiedzialnych finansów, którą prezentuje Nowoczesna. Polska potrzebuje gruntownej reformy systemu emerytalnego. On już od lat jest demolowany. Ludzie młodzi nie liczą na państwowe emerytury w przyszłości, a przecież system emerytalny, jego wiarygodność, pewność jest jednym z filarów relacji między obywatelami a państwem. PO od lat ma problem ze swoim programem.

Z czego to wynika?

Z eklektyczności członków ugrupowania, różnic ideowych i populizmu. Dziś nie sposób już przewidzieć stanowiska PO w żadnej sprawie, z wyjątkiem tego, że jeśli PiS powiedziałby, że coś jest białe, to PO stwierdziłaby, że jest czarne.

Dzisiaj PO jest też za likwidacją CBA i IPN, mimo że była za powołaniem obu instytucji?

Brak wiarygodności i pełnego zaufania do PO spowodowały, że powstała Nowoczesna. Głosowali na nią głównie wyborcy rozczarowani Platformą. i jej programem.

Dzisiaj to Nowoczesna jest w kryzysie, a według wielu sondaży nie wchodzi nawet do Sejmu.

To po części problem wizerunkowy. Katalizatorem spadku poparcia były wpadki wizerunkowe pana Petru.

Dotychczasowej lokomotywy Nowoczesnej.

Utalentowanego lidera, który wprowadził do Sejmu 29 posłów. On jeszcze się nie zużył i nie należy spisywać go na straty. Jednak głównym błędem Nowoczesnej była koncentracja na bijatyce z PiS, a przez to zacieranie się różnic między tą partią a PO.

To Nowoczesna widziała światełko w tunelu podczas kryzysu sejmowego i szukała porozumienia z PiS, w przeciwieństwie do PO.

Nowoczesna powinna zmieniać swój przekaz i gromadzić wokół swojego programu tych, którzy chcą innej Polski niż POPiS, a nie iść na łatwiznę i bijatykę z PiS. W bijatyce z PiS wiarygodna od lat jest PO i to się już nie zmieni. Antonimem PiS jest PO, nie Nowoczesna. Sensem Nowoczesnej nie jest bycie anty-PiS-em, ale budowa aktywnego społeczeństwa i naprawa instytucji zepsutych przez PiS i PO.

Rozdział państwa od Kościoła, niefinansowanie religii z budżetu… Nowoczesna nie przesuwa się swoim programem na lewo?

Odpowiedzialność budżetowa nie jest wyznacznikiem programów lewicowych. Rozdział państwa od Kościoła też. Zwłaszcza w dzisiejszej Polsce, gdzie ten postulat popierają rzesze katolików zgorszonych jednoznacznym zaangażowaniem się wielu duchownych po stronie PiS.

Ryszard Petru chce zmiany programu 500+. Ryzykowne?

Jak rozumiem, Nowoczesna chce zastąpić ten program innym, którego konkretów jeszcze nie podała. Słabości 500+ są widoczne gołym okiem. Celem programu jest zachęta do rodzenia i wychowywania dzieci, a dotacji nie otrzymują rodzice pierwszego dziecka. A przecież to pierwsze dziecko jest najtrudniejszym wyzwaniem. Zamożne rodziny dostają pieniądze, które nie są im potrzebne. Program jest znacznie droższy, niż nas zapewniano.

500+ to program nietykalny w przestrzeni polityczno-społecznej?

Program Rodzina 500+ nie jest nietykalny. Ale nie można go po prostu zlikwidować, trzeba go czymś zastąpić, bo cel jest słuszny.

A czy dzisiaj Petru, jako główna twarz Nowoczesnej, nie jest obciążeniem dla partii?

A kto miałby go zastąpić? Nikt się nie zgłasza. Grupowe dowodzenie nie zda egzaminu, więc…? Zresztą, jak powiedziałem, moim zdaniem Ryszard Petru w żadnym wypadku jeszcze się nie zużył. Chciałbym natomiast, aby bardziej skoncentrował się w swoich wystąpieniach publicznych na gospodarce. Zna ją dobrze, tu jest najbardziej wiarygodny i najchętniej słuchany. A jest o czym mówić i co obnażać – fantazyjny charakter projektów premiera Morawieckiego, rozrost nieefektywnego sektora państwowego, niekompetencja i korupcja wśród partyjnych menedżerów przedsiębiorstw państwowych itp. W innych sprawach Nowoczesna ma posłanki i posłów bardziej kompetentnych niż pan Petru. A już bijatyki z Jarosławem Kaczyńskim lepiej zostawić przewodniczącemu Schetynie.

Nowoczesna jest za przyjmowaniem uchodźców i przyjęciem euro. Jaki jest sens w pójściu pod prąd oczekiwań większości Polaków?

A jaki jest sens mówić ludziom, żeby szczepili się przeciwko grypie albo nie prowadzili samochodu po pijanemu? Musimy otrząsnąć się z histerii w sprawie uchodźców, bo świat przestaje nas rozumieć i szanować. Musimy zacząć poważnie rozmawiać o euro, ponieważ przyjęcie wspólnej waluty jest dla nas szansą, a nie katastrofą: zdynamizuje polską gospodarkę i zapewni nam miejsce w centrum Unii Europejskiej, a nie na jej peryferiach. Dzisiaj grzęźniemy w kłamstwach, takich jak to, że wraz z wprowadzeniem euro wzrosną ceny, albo ogłaszanych z mądrą miną, a wyssanych z palca mądrościach, że aby na euro skorzystać, musimy osiągnąć poziom 85% zamożności Niemiec. To nie do wiary, że w XXI wieku w dużym europejskim państwie debata nad ważnymi dla gospodarki i dla reputacji kraju zagadnieniami może być tak prymitywna i tak pełna niezgodnych z prawdą i niegodnych, bo niemoralnych i rasistowskich, argumentów.

Petru nie ma już szans na bycie liderem opozycji?

To zależy. Dzisiaj PiS już wie, że może przegrać wybory parlamentarne, a opozycja jeszcze nie wie, jak je wygrać. Liderem w walce z PiS jest i będzie PO, której szefem jest Grzegorz Schetyna. Gdy jednak Polacy dojdą do przekonania, że PiS nie jest już groźny, będą chcieli wybrać tę partię, która będzie miała bardziej przekonującą i wiarygodną wizję przyszłości. Myślę, że nie będą już chcieli więcej POPiS.

rozmowę przeprowadził red. Jacek Nizinkiewicz

Dodany: 29 maj, 2017
Css Xhtml